Dzisiaj odebrałem maszynę, na której docelowo ma stać serwer backupu oraz pewnie hostingu dla kilku ludzi. Jest to jakiś AMD. Dostałem również płytkę Debian 4.0. Więc już od kilku godzin stoi sobie stabilny Etch. Teraz drugie podejście do kompilacji jądra. Za pierwszym Segmentation fault... -- nawet nie wiem dlaczego.
Za to co piszczy w serwerze? Świeżutki wirtualny system pocztowy, możliwość wirtualnego FTP (na dzisiejsze wymagania nie jest potrzebny), serwer www oraz wszystko, czego dusza zapragnie niebawem -- w końcu jestem rootem.
Skąd nazwa?
Już od dawna chciałem zacząć serię minerałów, ale ponieważ wcześniejsza seria grecka jest stricte związana z moim miejscem pracy, mitologiczna z moim domem, seria owadów z innym miejscem, seria dziwnych nazw ze złomownią, tak teraz minerały będą błyszczeć z pożytkiem dla kilku osób.
Dla przypomnienia uwarowit to granat chromowy, piękny, zielony minerał o diamentowym połysku, w Polsce występujący bardzo rzadko, w masywach serpentynitowych i tak dalej...