Maskę sieci przyodziałem, by nie rozpoznali mnie - Michał Sternadel Maskę sieci przyodziałem, by nie rozpoznali mnie

Światło: Zapal | Zgaś

Maskę sieci przyodziałem, by nie rozpoznali mnie

Dodano: 12.12.2008, 01:30:44

Chyba powoli zaczynam pękać jak skorupka orzecha włoskiego, wyschniętego od środka. Chyba już troszeczkę znów za późno, ale nocna pora jak dotąd kojarzyła mi się zawsze z nieustannymi podbojami przestrzeni, intelektu, zdobywaniem kolejnych jardów czarnoziemów, bielic, rędzin, zagrabianiem drogocennych oddechów w jedno tchnienie tajemniczego życia... Noc ciemnością wlewa w me ciało niebywałą, wirtualną odwagę, przemienia w aktora, grającego -- jakże prostą, się wydaję -- rolę samego siebie, wykreowaną przez naciski otoczenia. Dziś na bok odłożyłem moją samoocenę, dziś dokonałem czegoś, co jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się niemożliwe... Porwałem się z motyką na słońce. Chciałem wreszcie dostarczyć życiu więcej spełnionych marzeń, wykupić wszystkie wyśnione skarby, zostać byle kim, ale z czymś.

Niektórym w życiu udaje się większość rzeczy, nie starając się zbytnio, zdobywają to, co sobie postanowią. Są jednak też ludzie, którzy jak ja, wciąż szukają. Donosy krążą, że jest ich całkiem sporo. Logika nakazuje, aby analizować, więc moje niepowodzenia powinny być spowodowane ogólną sytuacją na rynku, ale moja logika chyba już nie bardzo chce funkcjonować logicznie. Chyba przeobraziła się w wyobraźnię, w której mieszka też głupiec, co tak na prawdę, potrafi tyle, co nic. Kiedyś z zapałem poszukiwałem złoża uranu na Przedgórzu Izerskim, potrafiłem spędzać całe dnie, na grzebaniu w strzępach informacji, zatajonych w czasach, kiedy te informacje mogły się wydawać tak na prawdę znaczące. Uran niesie w sobie dużo energii. Dziś uranem jest praca, energią -- pieniądze, ale dalszy ciąg poszukiwań odłożę na termin późniejszy. Nie, że nie mam zapału, tego mi nie brakuje. Brakuje jednak tych wszędzie wymaganych kwalifikacji, które pewnie udałoby mi się zdobyć, gdybym tylko mógł znaleźć pracę, która umożliwia uzyskanie tych kwalifikacji. Byłoby prościej znaleźć pracę, gdybym miał rok, dwa lata stażu na stanowisku, na które przyjmuje się tylko wtedy, gdy ktoś ma rok lub dwa lata stażu na stanowisku, na które się przyjmuje tylko wtedy, gdy ktoś ma rok lub dwa lata stażu na stanowisku, na które się przyjmuje, gdy ktoś ma rok lub dwa lata stażu na stanowisku, na które przyjmuje się, gdy ktoś ma rok lub dwa lata stażu [ctrl+break]... Byłoby znacznie prościej, dla milionów ludzi, gdyby zamiast marnować czas na szukanie pracy -- pracowali, podnosząc swoje kwalifikacje oraz zwiększając swój staż do roku lub dwóch lat, co pozwoliłoby im podjąć pracę [ctrl+break].

Zdaję sobie sprawę, że nie umiem nic, ale nie ma, na Zeusa ludzi, którzy umieją także wszystko. Gdybym umiał wszystko, nie musiałbym pracować. Potrafiłbym wytworzyć energię, wydrukować prawdziwe pieniądze, zawiązać buta, obliczyć zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu na tak zwane oko, usnąć na stojąco. Na szczęście, nie umiem. Czy kiedyś niewiedza stanie się atutem? Niewiedza, oznaczająca czysty rozum, przygotowany na zgłębienie tego, co będzie człowiekowi potrzebne w danej chwili, czy nie lepiej mieć chłonny umysł w zamian za wszystkie rozumy świata?

Czy może ktoś jeszcze, o kim nie wiem, ma problem ze znalezieniem pracy, czy to tylko ze mną jest coś nie tak?

Dodane obrazy:
Maskę sieci przyodziałem, by nie rozpoznali mnie

Dodaj komentarz

Szybki kontakt:

Pozostaw zółtą karteczkę-wlepkę pod adresem:
Kraków, ul. Pawia 3 z id: #776AFFDA# oraz wiadomością. Jak nie zginie -- odczytam.

Ostatnie fotografie


Paproć
Paproć

Grzyb
Grzyb

  Więcej...