<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0"
					xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
					xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
				  >
<channel>
<title><![CDATA[Galerie - Blog i galeria Michała Sternadela]]></title>
<link>http://sternadel.pl/feed/wiersze/</link>
<description><![CDATA[Kanał Wierszy]]></description>
<language>pl</language>
<pubDate>Tue, 07 Feb 2012 01:53:45 +0100</pubDate>
<image><title><![CDATA[Blog i galeria Michała Sternadela]]></title>
<link>http://sternadel.pl/feed/wiersze/</link>
<url>http://sternadel.pl/templates/default/images/feed.png</url>
</image>
<item>
<title><![CDATA[Spojrzenie]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=61</link>
<pubDate>Fri, 27 Aug 2004 23:10:41 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[W jednym spojrzeniu Twych niebiańskich oczu,<br />
Odsłania się cały świat...<br />
W resztkach oddechu,<br />
Krew zamienia się w czarną kostuchę...<br />
W kamienną głowę uderzają żołnierze...<br />
<br />
W jednym spojrzeniiu moich oczu,<br />
Zasłania się kolejna noc...<br />
We łzach samotnych,<br />
Życie zamienia się w śmierć...<br />
W serce pompują się litry trucizny...<br />
<br />
Za wiatrem wiejącym skrycie po skorni,<br />
Ukrywa się brzask przerażający...<br />
Kiedy nie ma Ciebie obok,<br />
Wszystko niczym się staje...<br />
W rękach bezsilność i marność...<br />
<br />
Zapracowany kowal ze spoconym czołem,<br />
Uderza w przeszłość...<br />
Zapomina o zapomnieniu,<br />
W Twoim tchnieniu<br />
I tchnienie me...<br />
Kocham Cię!<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=61</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Słońce]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=60</link>
<pubDate>Sat, 19 Jun 2004 22:23:27 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[Spoglądam w Twe oczy...<br />
Świat narodził się na nowo.<br />
Słońce nie świeci jak dawniej,<br />
Zmieniło się w osobę...<br />
<br />
Na ulicach pustka z kurzem powiewa na wietrze...<br />
Tęsknię,<br />
Za najpiękniejszym, spełnionym snem.<br />
Marzę, z pasją przez dnie i noce,<br />
Byśmy przytuleni spali pod kocem.<br />
<br />
Oddech jakby niepełny...<br />
Płuca wciągają ciężkie powietrze przez usta,<br />
Które ztęsknione za czerwoną różą...<br />
Oczy... Znów powoli się chmurzą.<br />
Ale jednak w sercu ciepło...<br />
<br />
Zapaliły się suche liście zgromadzone w sercu...<br />
Siwy dym odleciał w zapomnienie,<br />
Przyjdzie znów -- ja wiem.<br />
Ale nie przejmuję się...<br />
Kocham nie być sam.<br />
<br />
Dzisiaj, słonce zagrzało w me czoło zmęczone...<br />
Mogłem pomarzyć o lataniu w chmurach<br />
-- nie musiałem.<br />
Mogłbym pragnąć reszty świata<br />
-- nie chcę, nie muszę.<br />
Uzależniłem moją duszę...<br />
<br />
W ciemnościach świszczy coś mistycznym dźwiękiem...<br />
Strach ogarnia me serce,<br />
Które bije jak Zygmunta dzwon.<br />
To wszystko te uczucia...<br />
<br />
I wypali się kolejny, malutki płomyczek, ginąc w odmęcie...<br />
Zamiast Posejdona, sam zaleję Hades,<br />
Swoimi własnymi łzami.<br />
To musi być dokonane<br />
-- odejdzie to, co najbardziej kochane.<br />
<br />
W niwecz puszczę papierową łódkę,<br />
Z dnia na dzień popijając wódkę.<br />
I ochota na jedzenie ucieknie,<br />
I serce znów pęknie.<br />
Ale nie będzie już szeleszczało,<br />
Och, nie!<br />
Zapali się z tęsknoty,<br />
Na zawsze paląc już się.<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=60</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Wiersz]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=59</link>
<pubDate>Wed, 12 May 2004 23:48:23 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[Szumi we mnie wiatr,<br />
Gładzi Twoje skronie.<br />
Śpisz -- a ja nie mogę,<br />
Wtedy z Tobą być.<br />
<br />
Nie udało się znów,<br />
Nie uciekłaś ze snów.<br />
Jestem za słaby,<br />
Nie potrafię nic.<br />
<br />
I choć mówią: będzie dobrze,<br />
Wcale nie jest.<br />
Wcale nie jest.<br />
I nigdy nie będzie.<br />
<br />
Wyjedziesz w zieleń liści,<br />
Jak to mocno pali,<br />
W gardle zastyga ból na wieki,<br />
Ale powiem tyle co nic.<br />
<br />
I lepiej, gdybym Cię nie ujrzał nigdy,<br />
Bo wiem, że popsułem znów.<br />
Jestem w tym dobry,<br />
W jedynej rzeczy.<br />
<br />
Życie to prawda,<br />
A prawda wszystko psuje...<br />
Ze mnie pożytku nie będzie,<br />
Tylko w cmentarnej krwi...<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=59</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dla Natalii]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=58</link>
<pubDate>Tue, 09 Mar 2004 00:49:45 +0100</pubDate>
<description><![CDATA[Z każdym dniem znika szczęście me,<br />
Chowa się, znika gdzieś.<br />
Gdzie żeś jest słodka kroplo ma?<br />
Czy powiesz mi? Czy dowiem się?<br />
<br />
Z każdym dniem coraz smutniej mi,<br />
Nie ma chwil,<br />
Tylko wieczne łzy.<br />
Gdzie żeś jest? Gdzie schowałaś się?<br />
<br />
Z każdym dniem życia coraz mniej,<br />
Na szczęście,<br />
Bo trudno żyć.<br />
Gdzie żeś jest? Gdzie ja mam być?<br />
<br />
Z każdym dniem płaczę jak we śnie,<br />
A ty to wiesz,<br />
A ty to wiesz...<br />
Gdzie żeś jest?<br />
<br />
I z każdym dniem umrzeć chcę,<br />
Bo ty wiesz,<br />
Że kocham Cię.<br />
Gdzie żeś jest? Ja kocham Cię.<br />
<br />
Teraz już powieszę się,<br />
By przerwać nić,<br />
By zdrajcą być.<br />
Gdzie żeś jest? Ja nie chcę śnić.<br />
<br />
Prawdy chcę, aby przyszła już,<br />
Nie wiem czy,<br />
Ty tego chcesz.<br />
Ale wiem, że umrę już<br />
W cichym śnie<br />
Pełnym łez.<br />
<br />
Kocham Cię, z każdym dniem,<br />
I dobrze wiem,<br />
Że ty mnie nie.<br />
I teraz chcę,<br />
Tylko zabić się,<br />
I wiecznie żyć,<br />
O Tobie śnić.<br />
<br />
Więc pozwól mi,<br />
Abym zniknął stąd,<br />
Gdzieś daleko,<br />
Nie czekał dni.<br />
<br />
Więc pozwól mi,<br />
Uciec w kąt,<br />
Daleko<br />
Od czarnej krwi.<br />
<br />
Więc pozwól mi,<br />
Abym Kochał Cię,<br />
Na prawdę,<br />
Nie w mym śnie.<br />
<br />
Więc bądź jak Ty<br />
Oziębła.<br />
Pozwól żyć,<br />
Pozwól żyć.<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=58</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dla tych, co zabili się...]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=57</link>
<pubDate>Wed, 25 Feb 2004 17:13:23 +0100</pubDate>
<description><![CDATA[Kiedy przyjdzie czas by zapłakać...<br />
Nie przyjdzie nigdy już...<br />
Nigdy nie pojawi się!<br />
Dla tych, co zabili się...<br />
<br />
Wspólnie powiedzmy: JESTEŚMY!<br />
I nie oczekujmy od życia więcej, niż dać nam chce.<br />
Przetrawione w neuronach zdania umrą na wieczny czas.<br />
By przetrwać, trzeba będzie marzyć o życiu.<br />
Zmieni się świat, czas cofnie się,<br />
Zabiję wcześniej się...<br />
<br />
Zapłacze nikt.<br />
Dla tych, co zabili się...<br />
W powiece pojawi się zapach kaczeńcy,<br />
Skończy się głos dziewczęcy,<br />
Będzie słychać krzyk<br />
I nie powie nikt<br />
Przepraszam.<br />
<br />
Spocone ciała...<br />
Są gdzieś złączone w oddechu przerażenia,<br />
Nie tworzą żadnego istnienia.<br />
Splecione ze sobą są i pachną.<br />
<br />
Dla tych co zabili się...<br />
Po co?<br />
<br />
Bo nikt nie chciał dać im serc kamiennych,<br />
Bo nie zjawił się powiew beztroski,<br />
Bo... oni chcieli żyć,<br />
Bo oni po prostu... żyć chcieli.<br />
<br />
Dla tych, co zabili się...<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=57</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Na skałkach baśniowych]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=56</link>
<pubDate>Sat, 17 Jan 2004 20:47:03 +0100</pubDate>
<description><![CDATA[W zacienionym gniewie ukrył się szaleniec,<br />
Zniknął w dzień jak księżycowe cienie.<br />
Wierzę, że powróci, by zabić się.<br />
Wiem, że nie mógł tego rzec.<br />
<br />
Miłość traci barwy cudowne,<br />
Zakrywa się w nienawiści,<br />
W obrazach malowanych przez cichych.<br />
Wiem -- miłość odżyje na wiosne.<br />
<br />
Nie moja, ma żyje przez wieczny krąg,<br />
Twoja -- tak, umarła przy narodzinach.<br />
Pewnie znów moja wina,<br />
Ale nie ważne przecież, to mnie boli.<br />
<br />
Żyję zasnuty w szmaragdzie bez granic,<br />
Widzę kolor symboliczny,<br />
-- zielony, taki przecież śliczny.<br />
Chcę go jednak spalić.<br />
<br />
Przedawkowałem cierpienie i ból,<br />
Łykałem nadzieje i cud,<br />
Chcę zamienić się w lód,<br />
Wiem -- nie będę nic czuł.<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=56</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[The another day]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=55</link>
<pubDate>Fri, 09 Jan 2004 23:29:34 +0100</pubDate>
<description><![CDATA[The time is ticking,<br />
Everything smells good,<br />
The last thing went from there,<br />
The sky is hooded by rainbow.<br />
In the tear like honey,<br />
The shroud of feeling becomes a lie.<br />
<br />
I want You to come along that way,<br />
To find a new day -- the last day.<br />
The hunter had hunted my soul,<br />
Some paints of blood have left in Your eyes.<br />
Where are my dreams from childhood?<br />
You stole all, how did You could?<br />
<br />
Every place, where I can find me,<br />
Is empty, without a sound,<br />
My scream make this place grow,<br />
But not for a long.<br />
When I'll find what I was looking for?<br />
Where is that place, sunny, smelling and hot?<br />
<br />
Stars from the sky disappear forever,<br />
Like a smile from my face.<br />
The only one way to save one of them<br />
Is to blow the fucking Earth.<br />
And then never find a way,<br />
A real way to another day.<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=55</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Nowa era]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=54</link>
<pubDate>Mon, 05 Jan 2004 17:12:35 +0100</pubDate>
<description><![CDATA[Modliłem się jak ostatni drań<br />
O koniec, brak kontinuum czasowego.<br />
Ale przypięty z dzwonkami do sań,<br />
Przyszedł zwiastun roku nowego.<br />
<br />
Chciałem ulżyć wszystkim,<br />
Nie chciałem kolejnych dni.<br />
Ty przyszedłeś,<br />
-- pełno nowych win.<br />
<br />
Czasem mogłem nie być tu,<br />
Gdy na łące leżałem.<br />
Czasem aż brakowało tchu,<br />
Ale się nie zamartwiałem.<br />
<br />
Teraz znów to samo, cały rok,<br />
Dziś czuję się staro,<br />
Nowy dzień co krok,<br />
Znowu jestem ofiarą.<br />
<br />
Jutro też pewnie będzie,<br />
Jak dzień przed dniem.<br />
Obudzę się we wstręcie,<br />
Sluchając "Rien ne s'arrete".<br />
<br />
Gdzieś na boku słychać jednak<br />
Coś magicznego<br />
-- trzeba leżeć na wznak,<br />
Udając martwego.<br />
<br />
Co to?<br />
To serce moje gra.<br />
Platków łez widzi sto,<br />
Lecz wygląda jak ćma.<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=54</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Drugs]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=53</link>
<pubDate>Tue, 23 Dec 2003 12:31:56 +0100</pubDate>
<description><![CDATA[A little baby had lost in a tear,<br />
The one of that man that I've hold dear.<br />
Clock of my thought had stopped at once,<br />
When it saw the smartest heart.<br />
<br />
There is a cold space between a tear and You,<br />
Could You explain that, like You used to?<br />
Children don't understand Your sentences,<br />
Do not lie their senses.<br />
<br />
Matter used to love her child,<br />
Her feeling got wild.<br />
She falled in love<br />
With her love.<br />
<br />
A little baby had drown in the broken mirror,<br />
Some pieces were to sharp to be born<br />
Again without crack,<br />
And in the body they got stuck.<br />
<br />
There wasn't a big mistake, there was a wrong choice,<br />
And now the killing baby voice<br />
Is hearing even without ears<br />
And make a lot of tears.<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=53</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Insecured Thought]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=52</link>
<pubDate>Mon, 22 Dec 2003 14:44:47 +0100</pubDate>
<description><![CDATA[Hate and love are lovely words,<br />
Will eyes can see them anymore?<br />
When I took a stone to hand<br />
It fits all my breath.<br />
Looks like I won't be strong, no more<br />
I'll be miss you, my dear love.<br />
<br />
If I sail in the sky,<br />
Will You be mine?<br />
Ofcourse not my lovely sun,<br />
Real love is in the wine,<br />
When I'll drunk away,<br />
The future becomes today.<br />
<br />
Fill your spirit with smile.<br />
Let me die.<br />
I'll be a butterfly,<br />
Drowning in sky.<br />
I'll be<br />
Without me.<br />
<br />
Someone will stole Your thought,<br />
Someone will make the last count.<br />
Someone will scream to the darkness,<br />
Someone will get Your breasts.<br />
You will become addicted to men,<br />
And You will overdose some of them.<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=52</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[***]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=51</link>
<pubDate>Sun, 21 Dec 2003 23:23:24 +0100</pubDate>
<description><![CDATA[Owiej mnie wietrze pustynnych łez<br />
Jak pestkę okrywa miąsz<br />
Tak mnie owiej na dluższy czas<br />
<br />
Zalej mnie wodą mglistą jak szarość<br />
Jak zamknięta powieka ciemną<br />
Tak ukryj mnie w sine łzy<br />
<br />
Przykryj mnie płaszczem płonącym<br />
Niech zapalę się<br />
Tak ciepło będzie<br />
<br />
Puść wreszcie me dłonie zakrwawione<br />
Odejść pozwól duszy<br />
Tam daleko ode mnie<br />
<br />
Śpij we śnie wyśnionym<br />
I tam obudź się<br />
Zrozum -- kocham Cię.<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=51</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Spotkanie]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=50</link>
<pubDate>Sat, 29 Nov 2003 21:54:37 +0100</pubDate>
<description><![CDATA[Okryłem puchem Jej ramiona,<br />
Schowałem zdjęcia w szklane myśli.<br />
Poczułem oddech na ustach przeszywający.<br />
Pomoc nie przyjechała na czas.<br />
Wpadłem...<br />
<br />
Zagrałem ostatni raz na pianinie,<br />
Zatopiłem się znów w czerwonym winie.<br />
Poczułem ciepłą pustkę<br />
-- czyżby nadzieja ogrzała?<br />
Nie, umarłem, to tyle.<br />
<br />
Widziałem Ją, płynęła samolotem.<br />
Obok Niej pływał ratownik.<br />
Nie ratował mnie, flirtował<br />
Na moich oczach.<br />
Wbili nóż głęboko w pierś.<br />
<br />
W szumie nieogolonej brody,<br />
Usłyszałem wołanie.<br />
Nie do wolności, nie do swobody.<br />
To Ona wołała,<br />
Bym nie mógł Jej zapomnieć.<br />
<br />
Chciałbym być papierem,<br />
Zgniecionym,<br />
Pomiętym, potarganym<br />
I spalonym.<br />
Być przez chwile w Jej dloni.<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=50</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Na skraju spojrzenia]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=49</link>
<pubDate>Sat, 27 Sep 2003 18:25:54 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[Byłeś obok?<br />
Tak, byłem.<br />
Co robiłeś?<br />
Dotykałem Jej bioder.<br />
Chciałeś...?<br />
Tak, o mały włos.<br />
I co?<br />
Uciekłem szybkim chodem.<br />
<br />
Ona?<br />
Nie, nie kochała mnie.<br />
Coś robiła?<br />
Nie mówiła nic.<br />
A ty co?<br />
Zapiłem się.<br />
Po co?<br />
Tylko żeby o Niej śnić.<br />
<br />
Śniła się?<br />
Tak, patrzył się bóg.<br />
A ty?<br />
Ja w piękno.<br />
Ona?<br />
A ona na brud.<br />
Byłeś sobą?<br />
Nie, nie byłem.<br />
Nie było mnie tu,<br />
Gdzieś na skraju radości<br />
Zrywałem łzy z łąk,<br />
Czułem jak pachniał róży pąk.<br />
<br />
O coś pytał?<br />
O nic, szczerze.<br />
Kochała Cię?<br />
Ja kochałem, ona nie.<br />
O kim mówisz?<br />
O DZ...<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=49</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Sternick]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=48</link>
<pubDate>Fri, 19 Sep 2003 19:37:44 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[Chwiejne myśli z oddechem ulatują,<br />
Szukają wstrętu w życiodajnym bagnie.<br />
Patrzą na dziewczynę, na...<br />
I umierają, dumnie, nagrzane na wieki.<br />
<br />
Pachną kwiaty na grobowcu myśli,<br />
Przenoszą ich przesłanie z pyłkiem<br />
Nos wdycha zapachy skażone.<br />
Wszystko powraca z upiornym płaczem.<br />
<br />
Nieład w głowie serce zaprowadza.<br />
Z krwią płyną łzy.<br />
Tak, młody chłopiec napisał,<br />
Niepoważny syn urojonej nicości!<br />
<br />
Zakochał się powtórnie w namiastce,<br />
Podpalił świece, nalał wino.<br />
Chciał na prawdę być z dziewczyną,<br />
Ale wino się skończyło.<br />
<br />
Wgłąb duszy Jej nigdy nie wkroczył,<br />
Płakał jak zabijane niemowle.<br />
Modlił się sam do siebie o śmierć,<br />
Zabrakło słowa nawet na pożegnanie.<br />
<br />
Żyje nadal chłopiec zkazany,<br />
Nie ma w sobie wiary.<br />
Co krok powraca do wspomnień magicznych.<br />
Wie, że oczu nie będzie, oczu Jej ślicznych.<br />
<br />
Właśnie waha się między śmiercią, a udręką,<br />
Chciałby chociaż słowo usłyszeć.<br />
Pisze słowa naciętą ręką.<br />
Z otwartym od bólu sercem.<br />
<br />
Tłoczy dobre uczynki, stara się zbić przyjaźń,<br />
Odsuwa od ludzi,<br />
By trwać w samotnym ustroju,<br />
Zostać wrzuconym do gnoju.<br />
<br />
Kocha nadal.<br />
Czy to błąd?<br />
Kocha kochać,<br />
Znika stąd.<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=48</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[O łezce]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=47</link>
<pubDate>Sat, 13 Sep 2003 21:44:54 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[Byłaś wspaniałą łzą,<br />
Nie płakałaś -- nie umiałaś.<br />
Byłaś oziębła, gdy umierałaś,<br />
Stawałaś się pyłem.<br />
<br />
Płonęłaś na policzku,<br />
Zamiatając głód i ból.<br />
Spływałaś dzielnie,<br />
Rozdzielałaś się na pół.<br />
<br />
Gdy nuta nadeszła,<br />
Zawachałaś się.<br />
Lecz zostałaś wierna,<br />
Scieżyneczce swej.<br />
<br />
Upadłaś na siano,<br />
Które ogniem podgrzano.<br />
W ognisku odległym<br />
Od ciepła ludzkiego.<br />
<br />
Zapomniano o tobie,<br />
Łzo najukochańsza.<br />
Wybaczyłaś im wszystkim,<br />
Grając weselnego marsza.<br />
<br />
Oko zrodziło kolejną,<br />
Podzieliła twoje losy.<br />
Była bardziej chwiejną<br />
Namiastką polnej rosy.<br />
<br />
Gdy spływała po nosie,<br />
Gardło zatonęło w głosie.<br />
Wrzeszczało, płakało,<br />
Bo nic już nie zostało.<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=47</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Frozen hope]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=46</link>
<pubDate>Wed, 13 Aug 2003 12:39:57 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[You're like a stone,<br />
I miss You,<br />
I'm alone,<br />
You make the bigest crew.<br />
<br />
Waiting for sad to come,<br />
For any word from Your mouth.<br />
You disappear at once,<br />
Searching a new romance.<br />
<br />
And You're gone,<br />
Far far away,<br />
Sitting on the throne<br />
Order me to stay.<br />
<br />
Waiting for sad to come,<br />
For any word from Your mouth.<br />
You disappear at once,<br />
Searching a new romance.<br />
<br />
The weather is hot,<br />
You're like an ice.<br />
I miss You a lot.<br />
It isn't nice.<br />
<br />
Waiting for sad to come,<br />
For any word from Your mouth.<br />
You disappear at once,<br />
Searching a new romance.<br />
<br />
To stop loving You,<br />
To stop living in dreams,<br />
To see something new,<br />
To have a new experience.<br />
<br />
Waiting for sad to come,<br />
For any word from Your mouth.<br />
You disappear at once,<br />
Searching a new romance.<br />
<br />
Make a friend from my thought,<br />
Disappear for a while,<br />
Swim in the last hope.<br />
Let me be just mine.<br />
<br />
Waiting for sad to come,<br />
For any word from Your mouth.<br />
You disappear at once,<br />
Searching a new romance.<br />
<br />
"I do not really care about You"<br />
Could this sentence come true?<br />
The last thing I should do<br />
Is to stop loving You...<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=46</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Widzę Cię w ciszy]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=45</link>
<pubDate>Thu, 24 Jul 2003 17:50:37 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[Widzę, milczysz sobie w ciszy,<br />
Pachniesz fiołkiem oceanu.<br />
Wołam Cię, nie słyszysz,<br />
Kapie woda z rudego kranu.<br />
<br />
Słyszę, czekasz na spojrzenie,<br />
Prosisz go o klucz,<br />
On krzyczy na Ciebie.<br />
Nie chce słyszeć już.<br />
<br />
Pamiętam, w dłonie wkładam głowę jak w kajdany,<br />
Kocham Cię,<br />
Ze snu wstaję zasapany,<br />
A na rękach czarna krew.<br />
<br />
Czuję, jak wykruszają się łzy,<br />
Ja zasuszam je, a Ty,<br />
Kochasz się,<br />
W pięknym śnie.<br />
<br />
Jestem, czy to cokolwiek znaczy?<br />
Zapomniany, po prostu żyjący,<br />
Jestem, w cieniach rozpaczy,<br />
Płomień miłości zapalający.<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=45</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[W opiłkach żelaza]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=44</link>
<pubDate>Fri, 18 Jul 2003 12:22:32 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[Namagnesowane struny gitary grają z nut serca,<br />
W ciało uderza mistyczna fraza,<br />
A ja sam -- leżę... W opiłkach żelaza.<br />
<br />
Wodospad wypłukuje z uszu krzyk serca.<br />
Krzykiem wypełnia się cała waza,<br />
A ja sam -- leżę... W opiłkach żelaza.<br />
<br />
Lekarze leczą chore serca,<br />
Zabija je zaraza,<br />
A ja sam -- leżę... W opiłkach żelaza.<br />
<br />
Noż wbija się ostry do serca,<br />
Istnienie do piekła odprowadza,<br />
A ja sam -- leżę... W opiłkach żelaza.<br />
<br />
W opiłkach żelaza świat nieistotny,<br />
W opiłkach żelaza nic nie zniechęca,<br />
W opiłkach żelaza dźwięk jest pierwotny,<br />
Dźwięk prawdziwych uczuć, ciepłego serca.<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=44</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kwiatowy bal]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=43</link>
<pubDate>Fri, 20 Jun 2003 20:59:32 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[Gdy biały aster zakwita w mym ogrodzie,<br />
Wcale nie uśmiecham się, lecz smutnieję.<br />
Bo w pamięci kwiat czerwony jest,<br />
Bo cyklamen w nosie hałasuje upiornie.<br />
<br />
Chciałbym być jak lilia na wodzie,<br />
Ale ogarnie mnie wtedy zapomnienie.<br />
Chciałbym przyjąć chrzest,<br />
Wąchać pelargonie.<br />
<br />
W nocy polne maki śnią się na powiekach<br />
I łąka usłana żółcią kaczeńcy,<br />
Mimo, że we śnie, rosną na łące.<br />
Smutno i pusto, cóż poradzić?<br />
<br />
Odkryć nadzieję w antydepresyjnych lekach.<br />
Głos jaśminu odczytać dziewczęcy,<br />
Zobaczyć jak rumieni się słońce.<br />
I niesmiertelnik, i nasturcje w ogrodzie zasadzić.<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=43</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Smak truskawek]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=42</link>
<pubDate>Wed, 11 Jun 2003 15:00:35 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[Błahostką jest żyć w cieniu dnia,<br />
Gdy braknie znów czyjegoś głosu.<br />
Przyjść na świat, by jeść,<br />
Sadzić czerwone truskawki.<br />
<br />
Błahostką jest patrzenie na wiatr,<br />
Szuranie liśćmi w jesienną porę,<br />
Zbieranie kwiatów na łącę,<br />
Bieganie w deszczu z uśmiechem.<br />
<br />
Błahostką jest stworzenie,<br />
Zabawa z dzieckiem klockami,<br />
Praca dla innych,<br />
Sen po nieprzespanej nocy.<br />
<br />
Błahostką jest kochać,<br />
Żyć w cieple nadziei,<br />
Uciekać od pocałunków,<br />
Kryć się w ciemne zło.<br />
<br />
Ironią jest<br />
Ten wiersz.<br />
<br />
Co na prawdę błahostką jest?<br />
Śmierć.<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=42</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Cząsteczki]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=41</link>
<pubDate>Sun, 01 Jun 2003 17:02:36 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[Mały orzeszek rozbił zwartą skorupę,<br />
Z powodu tajemniczych przyczyn.<br />
Pół żegluje w miodowej słodyczy,<br />
Pół w błoto wbija swą rufę.<br />
<br />
Pół orzeszka kąsają komary,<br />
Pół spija radość z błękitu,<br />
Czeka następnego świtu.<br />
Drugiej zabrakło wiary.<br />
<br />
Kto ich rodzielił? Czemu są samotni?<br />
Kto rozniósł ich w przestworzach?<br />
Czemu pływają po odmiennych morzach,<br />
Wsłuchując się w wiatr wyroczni?<br />
<br />
Pół znalazło kawałek liścia zielonego.<br />
Suche szczęście przykrywa ciepłem swego ciała,<br />
Drugą połówkę miłość pokarała<br />
-- nie chce mieć nawet znajomego.<br />
<br />
Pół odkryło radość w dotyku,<br />
Pół siedziało w zimnej wodzie,<br />
Wymawiając tylko: ...czarodziej!<br />
W przerażliwie szumiącym krzyku.<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=41</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Czarny kwiat]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=40</link>
<pubDate>Sun, 25 May 2003 23:39:32 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[Pośród ciszy zielonych łąk,<br />
Póżno w zimnej, letniej nocy,<br />
Zamknął się w sobie kwiatu pąk,<br />
Odleciał daleko jego kocyk.<br />
Chciał więc zziębnięty doczekać lepszych chwil,<br />
Lecz nie starczyło mu sił...<br />
<br />
Tego ranka nie było rosy na jego płatkach,<br />
Nie było życiodajnej kropelki,<br />
Bo łzą okrył się przy bratkach.<br />
Upadł, choć czuł się taki wielki.<br />
Chciał szerzyć więcej zapachu,<br />
Lecz umarł ze strachu...<br />
<br />
Nawet kruk, co przelatywał nad lasem,<br />
Usiadł obok i zapłakać chciał,<br />
Bo patrzył na czerń kwiatu czasem,<br />
Lecz łez już od dawna nie miał.<br />
Kwiat czekać chciał na łzę,<br />
Lecz został skażony złem...<br />
<br />
Następnej nocy deszcz szemrał głucho,<br />
Wbijał w ziemię liście,<br />
Wszystko stało się pluchą,<br />
Otwarło od ziemi wyjście.<br />
Kwiat chciał przekroczyć bramy,<br />
Choć wiedział, że nawet tam nie będzie kochany...<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=40</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Zmierzaj ku początku]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=39</link>
<pubDate>Mon, 19 May 2003 14:43:53 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[Kocham Cię<br />
Przycichłaś... Ja wiem<br />
Na prawdę, nie we śnie<br />
Kocham Cię<br />
<br />
Moje oko odnalazło tajemniczą frazę<br />
-- obrączka na różanej ręce.<br />
Nastepnym razem<br />
Zakocham się w brukselce.<br />
<br />
Mniej rozczarowań, bólu i magiczności,<br />
Życie w powszechnej łasce,<br />
W smutnej przyjemności<br />
Nawet nie wspomną o Kaśce.<br />
<br />
Czują przyziemne efekty miłosne,<br />
Niczym z niebiańskim smakiem<br />
Każde usta radośnie<br />
Witają brukselkę całuśnym znakiem.<br />
<br />
Moje oko odnalazło tajemniczą frazę<br />
-- zakocham się w brukselce,<br />
Następnym razem<br />
Obręcz na czerwonej ręce.<br />
<br />
Kocham Cię.<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=39</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Boso po łzach]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=38</link>
<pubDate>Sun, 18 May 2003 12:19:38 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[Wypłakałem sobie czerwony dywan,<br />
Czas pokroczyć nim do celu,<br />
Nie dojdę, ale będę wiedział<br />
Już na pewno, że na końcu<br />
Jest wodospad.<br />
<br />
Słowo ciągle się we mnie ukrywa,<br />
Tylko ja wiem naprawdę czemu.<br />
Obym nigdy nie powiedział,<br />
Obym przy palącym słońcu<br />
Się nie rozpadł.<br />
<br />
Najwyższy czas nie szukać krzesiwa,<br />
Pozwolić przycichnąć płomieniu,<br />
Nie zgaszę, ale będę już siedział<br />
Myślami w dziecięcym kojcu,<br />
Patrzył na wiatr.<br />
<br />
Slyszę, Ktoś wreszcie mnie wzywa,<br />
Do obrony, jak wzywa wielu,<br />
W obliczu rozgrzanych dział<br />
Słuchał od królewskich gońców<br />
Będę rozkazu na start.<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=38</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Zwątpienie]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=37</link>
<pubDate>Sat, 10 May 2003 13:40:43 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[Smutno mi, gdy na powiekach płyniesz Ty...<br />
Smutno, gdy Ciebie nie ma.<br />
Gdy jesteś tam, jestem zły,<br />
Nie umiem pisać,<br />
Gdy wiem, że jesteś wesoła,<br />
Gdy wiem, że płaczę za błędy.<br />
Smutno mi, nikt tego zmienić nie zdoła,<br />
Smutno, że jestem taki wstrętny.<br />
<br />
Zawodzę, coraz bardziej, pragnąc Ciebie,<br />
Zawodzę, jak na zakręcie stary wóz.<br />
Gdy ja opętany przez zło, w nirvanie, w chlewie,<br />
Ty mówisz tylko cóż.<br />
Mimo tych wszystkich czerwonych róż,<br />
Zawodzę się, sam na sobie,<br />
Wbijam w serce swoje nóż,<br />
Stając się przeklętym wrogiem.<br />
<br />
Chciałem myśleć dobrze,<br />
Chciałem dobrym być,<br />
Lecz pamięci zbyt wiele<br />
By nomalnie żyć.<br />
Pamięć nie pozwala na zapomnienie,<br />
Atakuje wciąż wodą i solą.<br />
Ucieka z Tobą zbawienie,<br />
Zgodnie z Twoją wolą.<br />
<br />
Skradzione części tworzą myśli,<br />
Skradzione, chciałyby tworzyć radość.<br />
Lecz na prawdę tylko prawda się śni.<br />
A powstaje tylko złość<br />
Na samego siebie.<br />
Poddać się chce ma głowa,<br />
Nie ma już siły nawet na marzenie,<br />
Lecz sam poddać się nie zdołam!<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=37</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Atropos]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=36</link>
<pubDate>Sun, 04 May 2003 15:02:38 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[Przybyli ludzie pytać litościwego,<br />
Przybili kartki u wrót kościoła<br />
Wieść gołębie rozniosły na niebie.<br />
Przybyli zobaczyć złego.<br />
<br />
Tnij kacie kark mitycznym gestem,<br />
Tnij... Niech odpadnie głowa ciężka i siwa<br />
Potoczy się po targowisku.<br />
Tnij... Odpadnie bez westchnień.<br />
<br />
A ty człowieku, mający w sobie cel,<br />
A ty człowieku, żyjący człowiekiem<br />
Idź! Zapytaj! Zgiń!<br />
Bo warto przegrać grę.<br />
<br />
Rzucają kośćmi ludzie nieuczciwi<br />
I złoto mają, uśmiech, kobiety.<br />
Rzucają trupy na płomień palący,<br />
Bo przecież pamięć ich nie żywi.<br />
<br />
Wieszają ludzie na szyji złote serca,<br />
Wieszają... Ludzi na złotych włosach<br />
I muzyka gra podniosła.<br />
I całun brudny leży w kobiercach.<br />
<br />
A ty człowieku, co kochasz drugiego,<br />
A ty człowieku z prawdziwym sercem<br />
Graj! Pal się! Głoduj!<br />
Bo warto dopiąć swego.<br />
<br />
A wy nie-ludzie, co udajecie ludzi,<br />
A wy nie-ludzie, co żyjecie jak bóg,<br />
Kochajcie także!<br />
Bo serce przecież nie brudzi.<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=36</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dualny Krzew]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=34</link>
<pubDate>Thu, 10 Apr 2003 20:23:10 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[Kiedy spoglądam na światło za długo,<br />
Wydaje mi się ciemne.<br />
<br />
Kiedy hałas zbyt głośny trwa długo,<br />
Cichnie w mej głowie.<br />
<br />
Kiedy zapach jest zbyt intensywny,<br />
Ginie we mnie.<br />
<br />
Bo jestem ślepcem, który szuka swych oczu,<br />
Bo jestem niemym, co woła o głos,<br />
Bo jestem pustym człowiekiem,<br />
Który zamyka w sobie wszystko,<br />
Całego siebie...<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=34</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Sztuka]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=33</link>
<pubDate>Wed, 09 Apr 2003 21:51:34 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[Sztukmistrz sztuczną sztukę sztukuje,<br />
By stać się aktorem, kłamcą, oblubieńcem.<br />
Pracownik pracochłonnie pracuje,<br />
By zostać mistrzem, zwycięzcą z żelaznym sercem.<br />
<br />
Twórca tworzy twory z tworzywa,<br />
By stać się wiecznym, sławnym.<br />
Pisarz pisze pisakiem pisma,<br />
By wrzucić je w siwy dym.<br />
<br />
Wszystko odpada, zapala się w zapomnieniu.<br />
Spowity szumem fal człowiek,<br />
Znika w odległym marzeniu.<br />
<br />
Sztuka nie daje niczego, co ważne.<br />
Wypływają smutki z zamkniętych powiek,<br />
Zmieniając wszystko w takie straszne...<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=33</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Wakacje na trawie]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=32</link>
<pubDate>Sun, 06 Apr 2003 23:04:03 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[W butelce zamknięta perfuma,<br />
W pierś wlałem ogień,<br />
Na zewnątrz ogarniająca dżuma.<br />
Wrosłem w drzewa pień.<br />
<br />
Liście ze mnie spadły na błoto<br />
Wchłonięty przez piekło<br />
Żyłem<br />
Deptany, suchy, nieważny.<br />
<br />
Na dworze słońce gorące płonie,<br />
Wiatr zbiera przetrwałe me części,<br />
Rozgniatają mnie kobiece dłonie<br />
Przynosząc obraz męczeńskiej śmierci.<br />
<br />
Odrosłem w źdźbłach zielonej nadziei<br />
Widziałem nagie ciała<br />
Pieściłem<br />
Dotykany, radosny, zielony.<br />
<br />
Śniegiem stworzona mogiła.<br />
Tęsknota swą siłą usypia korzeń.<br />
Ma radość powoli mnie zabiła.<br />
Ziemia zamienia się w słone morze.<br />
<br />
Szumię jak las wieczornym zapachem<br />
Ciepłe wspomnienia wskakują we mnie<br />
Pływają<br />
Piękne, nagie, wspaniałe.<br />
<br />
Tankowiec zatonął w mym ciele,<br />
Wokół lata tysiąc mew.<br />
I znów staję się zerem,<br />
Skażonym na zawsze przez czarną krew.<br />
<br />
Teraz już cisza odzywa się w uszach<br />
Pocałunek w pamięci pozostał na wieki<br />
Umarł<br />
Mały, szary, głupi.<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=32</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kieszeń żyletek]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=31</link>
<pubDate>Sat, 29 Mar 2003 10:38:45 +0100</pubDate>
<description><![CDATA[Sam sobie matką ojcem i sterem<br />
byłem kochałem<br />
przegrałem<br />
<br />
kradłem z tabiekiery łzy<br />
by być<br />
trwać żyć<br />
<br />
sam sobie nagrodą i karą<br />
chciałem<br />
i nie miałem<br />
<br />
płuca wypchałem grzechem<br />
myślałem<br />
zabijałem<br />
<br />
sam sobie ogniem wodą i lodem<br />
gasiłem<br />
zlo kryłem<br />
<br />
do ust wlałem dym<br />
wróciłem<br />
zgrzeszyłem<br />
<br />
sam sobie pamiętnikiem powiernikiem i przyjacielem<br />
byłem kochałem<br />
przegrałem<br />
<br />
wszystkim z e r e m<br />
parszywym przyjacielem<br />
złamanym sterem<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=31</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Szukając przyjaciela]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=30</link>
<pubDate>Thu, 13 Mar 2003 11:57:09 +0100</pubDate>
<description><![CDATA[Ukryty w przebiegłym człowieku<br />
Malutki duch bez grzechu.<br />
Owiany chłodem i urodą,<br />
Wysuszoną na piach morską wodą,<br />
<br />
Zamknięty w zamku na zamek,<br />
Zamiast klucza dziewiczy wianek,<br />
W ustach zasłonięta nuta,<br />
Łza do oka na siłę przykuta.<br />
<br />
I nawet, gdy zamieniam się w trupa,<br />
Nie kruszy się ta zimna skorupa.<br />
I tylko srogą zimą,<br />
Marzenia mocniej sobie płyną.<br />
<br />
Kiedy słońce zaświeci, nadzieję ogrzeje,<br />
Wicher beztrosko po pustce dmieje.<br />
Na oczach osiada wysokie napięcie,<br />
Kopie człowiek jak rozwścieczone zwierzęcie.<br />
<br />
Spływają marzenia do poprzedniej postaci,<br />
Duch żadnych swych cech nie utracił.<br />
Trwa w sobie, zaduszony w swej sile,<br />
A serce odlicza, wciąż pytając: ile?<br />
<br />
W zakamarkach ciała kreuje się nowe życie,<br />
A rozum i serce głucho pytają skrycie:<br />
Gdzie będzie ten pachnący Kwiatuszek,<br />
Co nieświadomie kopie w matczyny brzuszek?<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=30</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Strefa cienia]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=35</link>
<pubDate>Tue, 11 Mar 2003 09:12:44 +0100</pubDate>
<description><![CDATA[Kiedy widzę myślami,<br />
Światło roznosi się w pył.<br />
Gdy sercem słucham mej Ani,<br />
W środku zatapiają się łzy.<br />
<br />
Kiedy czuję coś, co wydaje się ciepłe,<br />
Zanika piękna cząstka mnie.<br />
Gdy krew przelewa się przez serce,<br />
Życie wydaje się złe.<br />
<br />
Kiedy wchłaniam garściami powietrze leśne,<br />
W płucach płonie nieziemskim gorącem.<br />
Gdy wchodzę w doliny sine i ciemne,<br />
Uśmiech szaleje na twarzy jak słońce.<br />
<br />
Kiedy żyje wśród żywych kwiatów,<br />
Ochota na dzień przemija.<br />
Gdy wącham tysiące zapachów...<br />
Miłość wszystko zabija.<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=35</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Trzy dni Apokalipsy]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=29</link>
<pubDate>Mon, 10 Mar 2003 19:16:41 +0100</pubDate>
<description><![CDATA[Wyskakujesz z sandałków na puch spać,<br />
Delikatnie snem uspokajasz swą jaźń.<br />
Podnosisz lekko marzenia z błota,<br />
<br />
Z ust Twych radosna dźwięczy rota.<br />
Pijesz ze dzbana wodę,<br />
Wylewasz resztę na drogę.<br />
<br />
Widzisz przyszłość pachnącą,<br />
Ach, Ty nie wiesz, jak bardzo trującą.<br />
Upinasz włosy...<br />
<br />
<br />
Zielone zboża kłosy<br />
Twe nago pachnące ciało<br />
Muskają, jakby nic się nie stało.<br />
<br />
Wianek kolejny plątasz z krwi łąk,<br />
Drzewa szukają Twych rąk.<br />
Nie ma dla nikogo uśmiechu.<br />
<br />
I kto trwa w dziecięcym grzechu?<br />
Mało czasu zostało.<br />
Popatrz ilu płakało.<br />
<br />
<br />
Iskierki słońca zmienią się w grób,<br />
Życiodajna ziemia w jałowy strup.<br />
Koniec sznurka właśnie się przędzie,<br />
<br />
A Ty beztrosko żyć wiecznie będziesz.<br />
Upleciesz kolejny wianek,<br />
Nadejdzie kolejny poranek,<br />
<br />
Życie zniknie, nie obejrzysz się,<br />
Ja jak zawsze obok Ciebie będę,<br />
A Ty i tak nie zrozumiesz mnie...<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=29</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[I said 'May_be the worst...']]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=28</link>
<pubDate>Mon, 24 Feb 2003 23:31:28 +0100</pubDate>
<description><![CDATA[Maybe I should be drunk...<br />
Maybe I should overdose...<br />
To become like previously young,<br />
To smell a red, hot rose.<br />
<br />
Maybe I should cheat...<br />
Maybe I should smoke...<br />
To see less tears of It,<br />
To do not God invoke.<br />
<br />
Maybe I shouldn't touch...<br />
Maybe I shouldn't kiss...<br />
To do not suffer so much,<br />
To be really free.<br />
<br />
Maybe I shouldn't phone you...<br />
Maybe I shouldn't read the silence...<br />
To forget about the truth,<br />
To kill my violence.<br />
<br />
Maybe I shouldn't be...<br />
Maybe I should dead...<br />
To become more me,<br />
To have my lips stretched.<br />
<br />
Maybe I shouldn't love...<br />
Maybe I should share myself...<br />
To be hidden in a white glove,<br />
To be like an Elf.<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=28</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Bóg]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=27</link>
<pubDate>Wed, 12 Feb 2003 21:55:43 +0100</pubDate>
<description><![CDATA[Ona jest bogiem...<br />
Bo gdy rozmawiam z bogiem,<br />
On nic nie odpowie.<br />
W gorącym niebie spojrzenie się chowa,<br />
Nowe modlitwy kreuje głowa.<br />
<br />
Ona jest bogiem...<br />
Bo piękna -- mój duch za to ręczy,<br />
Jak kryształki, które podparciem dla tęczy<br />
Szklą się oczami,<br />
Latając nad smutku głębinami.<br />
<br />
Ona jest bogiem...<br />
Bo ma w sercu ogień,<br />
Wypełniający płuca pachnącym smogiem,<br />
Zielonymi trawami, płynącą rzeką,<br />
Taką odległą, taką daleką.<br />
<br />
Ona jest bogiem...<br />
Bo magicznym głosem<br />
Jej śpiew jak podmuch nad wrzosem<br />
Roznosi zapach nadziei<br />
Wśród uciszonych płomieni.<br />
<br />
Ona jest bogiem...<br />
Bo klękać kolana chcą<br />
Tylko przed bogiem, tylko przed Nią,<br />
Gdy przechodzi tylko obok,<br />
Gdy wicher zawieje nad głową.<br />
<br />
Ona jest bogiem...<br />
Bo ma na imię Ania,<br />
Jest stworzona do kochania<br />
Ale tak na prawdę, ciepłym ciałem i rozumem,<br />
Ale tak na zawsze, aż ukryję się pod płonącym runem.<br />
<br />
Ona jest bogiem...<br />
Bo umierając nie dotknę Jej dłoni,<br />
Bo dusząc się w trującej woni,<br />
Odejdę na dno, w miejsce bliskie życiu,<br />
Bo pozostanę na wieki przed bogiem w ukryciu.<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=27</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Atrament]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=26</link>
<pubDate>Wed, 05 Feb 2003 23:01:15 +0100</pubDate>
<description><![CDATA[Czerwony atrament zmienia się w ostatni list,<br />
Śpiew rannych ptaków -- w przeraźliwy świst.<br />
Magiczne litery spływają na papier,<br />
Zmęczony człowiek jak pies nad kartką sapie.<br />
<br />
Trochę płynu w sercu zostanie,<br />
Które przecież miało być rajem,<br />
A stało się ogrodem zamkniętym na klucz,<br />
<br />
Strasznym, zszarzałym, bez kwiatów i drzew,<br />
Po ziemi pulsuje tylko zastygła krew.<br />
Nikt nie ożywi jej już.<br />
<br />
Na laku koperty spalony naskórek,<br />
Z dymem uleciał, wysoko pod chmurę.<br />
Nadawca zniknął, odbiorca nie słyszy,<br />
Wszystko zanika w bolącej ciszy.<br />
<br />
List przeczytał tylko świecy płomień,<br />
Szepczący słowa, grzejący dłonie<br />
Zamarznięte, zmienione w twardy głaz.<br />
<br />
Trochę zimna w sercu zostanie,<br />
Które przecież miało być rajem,<br />
A stało się smutne jak twarz.<br />
<br />
Na papier zasiany wiosenny bez,<br />
Spalony zapach, radości kres.<br />
Zatruty we mnie, w mojej krwi,<br />
Zawsze będzie mi się już śnił.<br />
<br />
Trochę trucizny w sercu zostanie,<br />
Które przecież miało być rajem,<br />
A stało się jak łza wyschnięta,<br />
<br />
Zamknięta w oku,<br />
Zatarta na boku<br />
Jak plama przeklęta.<br />
<br />
Podpis zakrył kleks olbrzymi,<br />
By przykryć światło zimnej pustyni.<br />
Przełam strach, wysłuchaj łez<br />
I uwolnij choć na chwilę pachnący bez.<br />
<br />
Kosz wypełnia się starganym papierem,<br />
By stać się popielnym zerem,<br />
Zginąć w gorących płomieniach.<br />
<br />
Trochę płomienia w sercu zostanie,<br />
Które przecież miało być rajem,<br />
A stało się resztką człowieczego rdzenia.<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=26</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Zielony liść]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=25</link>
<pubDate>Wed, 15 Jan 2003 23:14:16 +0100</pubDate>
<description><![CDATA[Z piasku, na fali nicości liść zielony płynął,<br />
Tnąc wszystkie gałęzie, niczym maczetą ostrą,<br />
Zabijał motyle, łapiąc je prosto,<br />
Aż wreszcie krąg go owinął.<br />
<br />
Szarpany jak mysz cicho schwytana<br />
Za ogon.<br />
Gorący zgon.<br />
Trumna nicością już owiana.<br />
<br />
Wysechł liść. Jak rozkruszona skała<br />
Spłonął w blasku płomieni,<br />
Ukryty w czeluściach krzemieni.<br />
Wraz z liściem miłość się spalała.<br />
<br />
Ciemna poświata za miastem,<br />
Na szczycie,<br />
Skończyło się życie,<br />
Ostatnim wyduszonym tchem.<br />
<br />
Popioły wiatr rozwiał po pustce,<br />
Zapach niósł żarliwie,<br />
A łzy niczyje leniwie<br />
Sączyły się po chustce.<br />
<br />
Tym liściem maleńkim żem był,<br />
Bez wiary, spełniania.<br />
Spalony w marzeniach,<br />
Będę wiecznie o Tobie śnił.<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=25</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[26 łez]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=24</link>
<pubDate>Tue, 14 Jan 2003 16:20:32 +0100</pubDate>
<description><![CDATA[Więc to morze pustkę ukrywa.<br />
Skalpel przecina mą łódź.<br />
Na siłę umysł serce wyrywa,<br />
Jutra nie ujrzę już...<br />
<br />
Licząc ziarnka piasku na twarzy, patrzę na lód,<br />
Wędrując w pustce, czekam na światło,<br />
Me ramiona owiewa tylko zimny chłód.<br />
A myśli pokrywają się śmiertelną mgłą.<br />
<br />
Krew delikatnie po rękach spływa,<br />
W niebiańskiej muzyce toną uszy,<br />
Krew ciepłem palce okrywa,<br />
Niczego nie brakuje już.<br />
<br />
Nagroda czeka daleko... To nie Ty,<br />
Kijem ostrym wbija się w oczy me<br />
Zdjęcie Twe.<br />
Nie będę nigdy przez to zły.<br />
<br />
Poezja rani, jak miecz w serce wbijany,<br />
Pamięć odżywa,<br />
Pogłębiają się wszystkie rany,<br />
A krwi tyle jest w środku...<br />
<br />
Krwi nie brakuje na nic,<br />
Ile trzeba wylać,<br />
By w plastikowym worku<br />
Zaznać szczęśliwych chwil...<br />
<br />
Ile to trzeba łez z błotem zmieszać,<br />
By przestać wreszcie,<br />
By nie patrzeć na krzyk,<br />
Nie robić nic...<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=24</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[The Truth]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=23</link>
<pubDate>Tue, 17 Dec 2002 00:14:56 +0100</pubDate>
<description><![CDATA[Lately I cought my tear in my hand, for You.<br />
I held it and it was so hot... It reminded of<br />
All my hard days, all the truth.<br />
And my tear was surounded<br />
Only with my lazy fingers, wet from pain,<br />
And I was touched only by the rain.<br />
<br />
Lately I gave You a tear from my hand,<br />
You didn't understand.<br />
And only my dog licked my fingers up...<br />
I was waiting for Your smile.<br />
And nothing else has to be done,<br />
Just a little smile.<br />
<br />
Sometimes I want to kill myself with a knife<br />
Because I know, that I will not have a wife<br />
In Your lips, in Your eyes, in Your heart,<br />
I am an intruder like in a sea, a seed of sand.<br />
I have to agree to it, but I can't,<br />
I have to be just a little friend.<br />
<br />
When You're gone, I'm starving myself, eating only cold snow,<br />
Thinking about You, about me and You, lying on a flowered meadow.<br />
Hot sog stayed only from the reality,<br />
My heart is beating with impunity.<br />
I was happy, when I was young,<br />
Now, my life is like dung...<br />
<br />
					Z dedykacją dla Pauliny P.<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=23</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Koc Ham]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=22</link>
<pubDate>Mon, 04 Nov 2002 22:40:20 +0100</pubDate>
<description><![CDATA[Gdzieś daleko w gęstwinie<br />
Leżał na nagiej dziewczynie<br />
W gwieździstą noc<br />
Beztrosko ciepły Koc.<br />
<br />
Hamem się nazywał,<br />
Bo, gdy kobietę przykrywał,<br />
Rozgrzewał się należycie<br />
I wydawał wilcze wycie.<br />
<br />
Kocyk układał się ślicznie,<br />
W ramiona wciskał ustawicznie.<br />
Kobieta zadowolona z Hama,<br />
Czuła, że nie jest sama.<br />
<br />
Słoneczko wstało już,<br />
Otwarło pąki róż,<br />
Pojawiła się Hania<br />
I koniec było spania.<br />
<br />
Gdy zobaczył Ją Ham,<br />
Zaczął się kram.<br />
Rozległ się szelest łkania<br />
I zbladła śliczna Hania.<br />
<br />
Pan Ham przepraszał, przytulał,<br />
Pasował jak ulał.<br />
Lecz Hania oburzona<br />
Odepchnęła wnet puzona.<br />
<br />
Różnica zbyt wielka; Koc Hani<br />
Do Hama.<br />
Koc Ham rani<br />
Koc Hanię i jest plama.<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=22</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dłonie]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=21</link>
<pubDate>Tue, 24 Sep 2002 22:41:34 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[Ciemno w umyśle, deszcz zmywa pot z czoła,<br />
A w sercu gorącym i jasnym<br />
Nikt zamknąć oczu nie zdoła.<br />
W sercu wciąż zamiast krwi kochanie.<br />
	Ręka związana z drutem kolczastym,<br />
	A druga macha na pożegnanie.<br />
<br />
Nos za zapachem ciągle goni,<br />
Serce słuchać ciszy nie może,<br />
Krew pulsuje po zabrudzonej skroni.<br />
Ucieka w stadzie pędzących koni.<br />
	Ręka włożona w poroże,<br />
	A druga pluska w zimnej toni.<br />
<br />
Usta suche jak pustynny piach,<br />
Po policzkach płynie rzeka,<br />
W snach panuje cierpienie i strach.<br />
Dusza czeka kobierca.<br />
	Ręka dotyka innego człowieka,<br />
	A druga opada od serca.<br />
<br />
Oczy zamknięte już,<br />
Pierś od wdechu się szerzy,<br />
Śmierć już tuż, tuż.<br />
Słowa giną w bezkresnych rymach.<br />
	Ręka na zdjęciu leży,<br />
	A druga leworwer przy skroni trzyma.<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=21</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Curriculum Vitae]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=20</link>
<pubDate>Tue, 17 Sep 2002 23:07:04 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[Słońce haftuje gwiazdy na niebie,<br />
Chowając się w otchłań,<br />
Nakarmione, czarne źrebię<br />
Przypięte już do śmierci sań.<br />
<br />
Czasem podróż krótka bywa.<br />
Za zakrętem pierwszy przystanek,<br />
Gdzie ze wschodu na siłę się wyrywa<br />
Do piekła wrzucony boży poranek.<br />
<br />
Chcę ulecieć już, lecz powiadają mi sowy,<br />
Że jeszcze nie czas wysiadać,<br />
Że jeszcze nie te perony.<br />
Została w głowie ta rada.<br />
<br />
Wypełniają się oczy słonym rumem,<br />
Szept w śpiew przechodzi,<br />
Jak strzała, biegnie miękkim runem<br />
Mój duch, co z serca już uchodzi.<br />
<br />
Koń uciekł ku wolności,<br />
Myśli schowane w mgły,<br />
Trwać w tej przeklętej miłości.<br />
Oddech przymusu, oddech zły.<br />
<br />
Na środku polany<br />
Serce posłucha<br />
Płynącej z rany<br />
Krwi mojego ducha.<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=20</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Na łące]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=19</link>
<pubDate>Sat, 07 Sep 2002 13:17:43 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[Na łące pełnej wrzosów i piękna,<br />
Staje zmora przez wszystkich wyklęta<br />
I płoszy ptactwo z licznych zakamarków,<br />
Sciągając uśmiech ze słonecznych poranków.<br />
<br />
Woda z krzewów paruje jak zapach,<br />
Szukając schronienia w bezkresnych rafach,<br />
Ucieka od wrzenia, nicości, goryczy,<br />
Na twardej, zapchanej po brzegi pryczy.<br />
<br />
W nocy ogień z nieba spada, jak deszcz...<br />
Przechodzi biedronkę zimny dreszcz,<br />
Zza horyzontu promyk krwi się wyłania,<br />
Zewsząd dobiegają odgłosy dziecięcego łkania.<br />
<br />
Z powiek na ziemię schodzą marzenia wyśnione,<br />
Przez łzy w życiu starannie wyrzeźbnione.<br />
Jawa staje się snem, sen staje się jawą,<br />
Toczą wojnę ze śmiercią ciężką i krwawą.<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=19</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Sen]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=18</link>
<pubDate>Sun, 18 Aug 2002 21:24:19 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[Księżyc lodowym podmuchem usypia świat,<br />
Słońce gdzieś daleko schowane za globem,<br />
Smutek, przerażenie ogarnia każdy kwiat,<br />
W nocy świat jest wielkim grobem.<br />
<br />
Głosy miasta zniknęły po zachodzie,<br />
Gdzieś daleko słychać szum,<br />
Księżyc odbija się w srebrzystej wodzie,<br />
W nocnych nutach zginął tłum.<br />
<br />
Gwiazdy nad snem czuwają jak anioł stróż,<br />
Umysł uwalnia się od dziennych wrażeń,<br />
Zatapia się w zapachu szumiących mórz,<br />
Pełnych ciepła, spokoju i marzeń.<br />
<br />
We śnie dzień staje się rajem,<br />
Który cieszy wszystkich z zamkniętą powieką,<br />
We śnie raj ten jest krajem,<br />
Bez bólu, krajem ze złotą rzeką.<br />
<br />
Czarne dni zmieniają się w noce,<br />
Lecz nie są już gorzkie i nieubłagane,<br />
Bo okryte puchowym kocem,<br />
Stają się słodziutkie, do czerwieni ogrzane.<br />
<br />
We śnie czas upływa szybciej -- niestety.<br />
Sny są zbyt piękne, by trwały całe życie,<br />
Bo w snach jest cud, jesteś Ty,<br />
A cud się pojawia i odchodzi w ukrycie.<br />
<br />
Mam nadzieję, że śmierć jest snem,<br />
Pięknym jak dotyk Twej dłoni,<br />
Który nie dla mnie, ale wiem,<br />
Że we śnie serce me już łzy nie uroni...<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=18</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Ostatni Cel]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=17</link>
<pubDate>Thu, 15 Aug 2002 13:46:00 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[Deszczowe dni przemijają jak cień,<br />
Dym ucieka, ogień gaśnie,<br />
Palą się tuziny cierpień.<br />
Życie w popiele zaśnie.<br />
<br />
Łzy gorące spływają po nosie,<br />
Zmieniają się w proch,<br />
Pustkę słychać w głosie,<br />
Słowa w sito uderzają jak groch.<br />
<br />
W mojej głowie płynie życie,<br />
Gdy gwiazdy świecą na niebie.<br />
O nagrodzie myślę skrycie.<br />
Nie dla mnie... Dla Ciebie.<br />
<br />
Pocałunki parują jak woda z czajnika,<br />
Uciekają ode mnie -- nieszczęśnika.<br />
Oddech już nie przenika,<br />
A me spojrzenie w stawie zanika.<br />
<br />
Na piaskach niesionych przez morze,<br />
Klękam, modlę się Boże.<br />
I co mi to da? Co przyniesie?<br />
Tułaczkę po lesie...<br />
<br />
W lesie wilki czyhają na życie,<br />
Złapią i rozszarpią człowieka,<br />
Tego chcę, na to czekam skrycie,<br />
Aby już nie otworzyła się moja powieka.<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=17</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Ad Padres]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=16</link>
<pubDate>Sun, 11 Aug 2002 16:14:43 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[Na morzu sztorm, gwiazdy zjadliwie patrzą na... krzyk,<br />
Z ciemności wyłania się płomień łzy.<br />
Rozpacz ogarnia noc... i dzień,<br />
Marzenia odchodzą daleko... w cień.<br />
<br />
Wszędzie pustka, głód i... ból,<br />
Wszyscy tacy mali...<br />
Głowa beztrosko leży na chłodnej stali,<br />
Czekając na dźwięk... metalowych kół.<br />
<br />
U wrót czekają sępy, liczące łkanie,<br />
Szydzą, śmieją się, widzą konanie.<br />
Pociąg nadjeżdza... z daleka,<br />
Uratuje... biednego człowieka...<br />
<br />
Odgłos śmierci słychać już... blisko,<br />
Wyjaśni się wszystko.<br />
I polecę samotnie w przestworza<br />
Uwalniać łzy w bezkresne morza.<br />
<br />
Kiedy będę patrzył... na świat,<br />
Widząc Ciebie w uśmiechu.<br />
W mych oczach rozkwitnie kwiat<br />
Z ostatniego oddechu...<br />
<br />
Bezsens przepełnia duszę,<br />
Ciągnąć nić, pleść warkocze,<br />
Płakać wiecznie muszę,<br />
Puki w ogień nie... wskoczę.<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=16</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Umieram]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=15</link>
<pubDate>Tue, 09 Jul 2002 23:36:09 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[Lekko z wiatrem mój duch ulatuje do nieba,<br />
Jeż z łez me oczy wyciera,<br />
Delikatnie w me rzęsy pająk się wplata,<br />
Już nigdy nie ujrzę tego świata.<br />
<br />
Niesiony na skrzydłach, lekki jak pióro,<br />
Samotny jak zawsze, schowany za chmurą.<br />
Wokół mnie motyle pieśni śpiewają,<br />
Ach! Tak piękne skrzydła mają...<br />
<br />
Spokojny jak morze po burzy,<br />
Wdycham beztrosko zapach dzikiej róży.<br />
Zmęczony, malutki, przeźroczysty jak krzyształ,<br />
Takim na zawsze pozostać bym chciał.<br />
<br />
Zlatują gwiazdy z nieboskłonu...<br />
Czy tam też smutek, że uciekają?<br />
Szumi wiatr, słyszę bicie dzwonów...<br />
Wołam, krzyczę, lecz uwagi nie zwracają.<br />
<br />
Smutno, że tak sam sobie umieram,<br />
Że samemu do celu docieram.<br />
Cieszę się, że będę mógł na Ciebie wiecznie patrzeć,<br />
Ślady po łzach mych na zawsze zatrzeć.<br />
<br />
Kto może mi opowiedzieć jak róże rosną,<br />
Gdy już nie będzie mnie?<br />
Kto powie, jak pięknie jest wiosną,<br />
Gdy już nie ujrzy mnie?<br />
<br />
Nie boję się, duch czasu mnie wyzwoli,<br />
Tylko z rozstania serce mnie boli.<br />
Kocham Cię, zawsze, puki żyć będę,<br />
Kochać, dopuki nie uschnę, nie zwiędnę.<hr />Komentarze (1)<br /><strong>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników witryny Michała Sternadela. Witryna Michała Sternadela nie ponosi odpowiedzialności za treść tych opinii.</strong><ul><li><b><a href="/feed/wiersze/#1">#1</a><br /></b>Autor: mm-mw<br />Treść: Wejdź na stronę ... i poznaj datę śmierci<br />Dodano: 2012-04-30 19:53:45</li></ul><hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=15</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Noc]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=14</link>
<pubDate>Sun, 23 Jun 2002 22:21:49 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[Pełnia księżyca rozświetla woń puszystą,<br />
Ognistym promieniem złocistego słońca<br />
Na niebie, w noc gwieździstą.<br />
I tak zawsze, bez końca.<br />
Szumi las jak morze wzburzone,<br />
W tej ciszy ducha kiedyś wyzionę.<br />
<br />
Cisza zaklęta w kamień otchłani,<br />
Tylko szelest łąk zielonych zdaje się grać,<br />
Nic nie jest w stanie już nikogo zranić,<br />
Gdy tak pięknie w pełni można spać.<br />
Rechot żab dobiega z daleka,<br />
Uspokaja każdego człowieka.<br />
<br />
Noc cicha, podobna do pustki,<br />
W której jednak wszystko czego trzeba,<br />
Latają w otchłani dziewczęce chustki,<br />
Noc -- czarna odsłona nieba.<br />
Tajemnicza jak miłość, oczywista jak śmiech,<br />
Czysta jak anioł, ciemna jak grzech.<br />
<br />
Na jedwabnym płótnie gwiazd pełno,<br />
Każda to spełnione życzenie.<br />
Kwiaty nigdy nie zwiędną,<br />
Gdy spełni się twoje marzenie.<br />
I każda kropeczka to ziarenko miłości,<br />
Noc to spichrz dla całej ludzkości.<br />
<br />
Niezapomnianie wiatr w nocy porusza drzewami,<br />
Jak lodowy podmuch długimi włosami<br />
Odsłania twarz z cudnymi oczami,<br />
Pięknymi, wiśniowymi ustami.<br />
A w tych przepięknych oczach<br />
Otchłań tkwi urocza.<br />
<br />
Taka jest noc -- zmysłowa, wyrazista,<br />
Taka jesteś Ty -- piękna, doskonała,<br />
Jak szklanica przejrzysta.<br />
Czy wciąż będziesz kochała<br />
Mnie -- małego, potulnego mich...?<br />
Czy noc nie stanie się spróchniała?<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=14</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Człowiek]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=13</link>
<pubDate>Tue, 18 Jun 2002 18:33:12 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[Jesteśmy żałosnym momentem czasu,<br />
Ślepi w nocy, nieczuli na nic,<br />
Zakochani, pokonani przez przeznaczenie,<br />
Kończyć żywot, krew gorzką pić,<br />
Do mogilnego lasu<br />
Iść.<br />
<br />
Widać wszędzie śmierć, cierpienie,<br />
Wolność odpływa w dal,<br />
Głusi w muzyce wsłuchują się nut,<br />
Szukając uczucia, słuchu swojego,<br />
Wielka miłość -- niezapomniane wrażenie,<br />
Ciepło przenikające każdy cal,<br />
Tęskni pokonany, samotny but,<br />
Nigdy nie przekroczy do szczęścia wrót.<br />
<br />
Niemowa najpiękniejsze wiersze wymawia,<br />
Gdy ślepiec szuka wciąż zagubionej rzeczy,<br />
Katusze czuje, powoli się wykrwawia.<br />
Szczęśliwy całe swe szczęście przeczy,<br />
Kiedy tylko widzi postać ze strzałą.<br />
W serce jak w kowadło bezsilni walą.<br />
<br />
Wącha smutku zapach, cierni krzew,<br />
Dotyka oziębły liści bzu,<br />
Opuszcza posiwiałą brew,<br />
Czekając na śmierć, odrobinę snu,<br />
Traci nadzieję cierpiący przez tyle nieszczęść,<br />
Opuszcza zaciśniętą na dół pięść.<br />
<br />
Nie walczy jak mrówka z wrogiem,<br />
Nie widzi nic ślepy, prócz ciemności<br />
Wykrzesanej piekielnym rogiem.<br />
Uczucie ginie w nicości<br />
Jak my, w kochaniu, w byciu,<br />
Ślepi w nocy, nieszczęśliwi w życiu.<br />
<br />
Nauczyciel nie naucza już,<br />
Uczy się życia, które istnieje,<br />
Które stało się przez tysiące wróżb<br />
Nieszczęśliwe, każdy go wyśmieje.<br />
Słaby silnym się staje,<br />
Rozkwitają cierniów, śmierci gaje.<br />
<br />
Poeta nie może wykrztusić słowa,<br />
Muzyk nuty zapisać nie może,<br />
I pyta każda głowa:<br />
Gdzie jesteś Boże?<br />
Cisza w muszli zaklęta,<br />
Istota boska mało przejęta.<br />
<br />
Świat rzeczy stanął na skraju,<br />
Na koniec szykuje się dziecko,<br />
Które przed chwilą w raju,<br />
Do którego zamknęło się wieko.<br />
Nigdy szczęścia żywy nie doświadczy,<br />
Nigdy władzy nie dobędzie, kto władczy.<br />
<br />
Żeglarz jeśli jeszcze żywy,<br />
Wciąż na brzeg wyrzucany,<br />
Jak bursztyny w przypływy,<br />
On nigdy nie kochany,<br />
Wiedzie żywot samotny,<br />
Który w życiu był istotny.<br />
<br />
Przyjaciel samotnym się staje,<br />
Przez zrządzenie losu.<br />
Serce się kraje,<br />
Niemy szuka swego głosu.<br />
Powie dlaczego taki żywot,<br />
Czemu klucza nie ma do niebieskich wrot.<br />
<br />
Ten kto łaknie nie dostanie miarki,<br />
Nie dotrze do śmierci, otrzyma boleść,<br />
I nieszczęsny na swoje barki<br />
Położy trud innych, który zmuszony będzie nieść.<br />
Cisza, smutek, cierpienie i kurz,<br />
Zardzewiały jest człowiek jak stary nóż.<br />
<br />
Kto ucieczki szuka nie znajdzie jej,<br />
Nawet skacząc w ogień,<br />
Odchodząc w cień,<br />
Nie spotka się z Bogiem.<br />
Czekają starcy na śmierć,<br />
A śmierci ani ćwierć.<br />
<br />
Taki człowiek -- kruchy, głuchy, ślepy i niemy,<br />
Wizja umierania, śmierć, czy kochanie,<br />
Chwiejny człowiek, pełny tremy.<br />
Na płótnie życia wciąż odbywa się tkanie<br />
Naszego czasu, straszliwego bytu,<br />
Do dziś od drzeworytu.<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=13</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kochanie]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=12</link>
<pubDate>Sat, 15 Jun 2002 23:17:39 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[Ciężko w sercu, gdy ono bije kruche,<br />
Każdy dźwięk odbierany uchem,<br />
Przypomina o jednym, kochanym,<br />
O tonie dobrze znanym.<br />
<br />
Ciężko w umyśle, gdy myśleć o innym,<br />
O czymś normalnym, o czymś dziwnym.<br />
Cała głowa wypchana po kres,<br />
Liczeniem cierpień, liczeniem łez.<br />
<br />
Oczy patrzą samotne<br />
Na sny beztroskie, na sny ulotne,<br />
Usta mówią zaciekle,<br />
Że życie wciąż w piekle.<br />
<br />
Ręka splatająca się z trawą<br />
Język delektujący się kawą,<br />
W oczach widoczny strach,<br />
A w głowie ostatni szach.<br />
<br />
Zawieszone istnienie,<br />
Czeka na ostatnie tchnienie.<br />
Duszę bratnią,<br />
Myśl ostatnią.<br />
<br />
Ciężko wiedzieć, że nikt nie kocha,<br />
Głośno gardło, ciało szlocha.<br />
I czeka wciąż na inne nowości,<br />
Spełnienie tej wielkiej miłości.<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=12</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Egzystencja]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=11</link>
<pubDate>Thu, 13 Jun 2002 14:55:35 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[Jak można żyć, skoro z życiem<br />
W konsensus nie można wejść? Nawet we śnie...<br />
Jak można cieszyć innych swoim byciem<br />
Jeżeli nic nie cieszy mnie?<br />
Jak można zapowiadać przybycie lepszych dni<br />
Gdy w życiu tak mało miłych chwil?<br />
<br />
Czy warto kochać, czekając w życiu<br />
Czekając, żyjąc, chowając się w ukryciu?<br />
Czy może wyjść na świat,<br />
Ulecieć jak ptak<br />
I zwiędnąć natychmiast? Jak kwiat...<br />
Zegar chodzi wspak,<br />
Postradał wiatr głowę,<br />
Ludziom odjęło mowę...<br />
<br />
Czy warto żyć, czekając na jedno?<br />
Czekając na koniec, na finał<br />
Staczając się z góry na dno,<br />
Na twarzy smutna mina...<br />
Pytanie nic nie wskóra,<br />
A nad głową ciemna chmura.<br />
<br />
Czy warto myśleć o tym świecie<br />
Jak na dojrzałego przystało?<br />
Czy warto widzieć więcej?<br />
Co będzie, co jest, co się działo?<br />
Czy może patrzeć jak dziecko na zabawkę?<br />
Pojmować żale jak błahostkę, jak fraszkę?<br />
<br />
Czy warto w ogóle myśleć o sobie?<br />
Przecież i tak za niedługo w grobie.<br />
Czy warto żyć i cieszyć się?<br />
Możliwe -- beze mnie.<br />
Czy życie nie ważniejsze od miłości,<br />
Przyjaźni.<br />
Czemu we mnie tyle bojaźni?<br />
<br />
Jeśli życie takie miłe,<br />
Czemu żyję wciąż na siłę?<br />
Choć mam dość, choć już nie chcę,<br />
Wciąż żyję, egzystencję kręcę.<br />
Czemu wartości miłości, przyjaźni,<br />
Trzymają mnie w tej kaźni?<br />
<br />
Miłość, przyjaźń -- jedna malina,<br />
Słodka, pożądana, nieosiągalna czynem,<br />
Tylko oddechem, myślą, płaczem.<br />
Czyż życie nie jak dziewczyna<br />
Wprowadza w zakłopotanie, w niepewność raczej?<br />
Wszystko rozwiązywać oddechem i winem...<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=11</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Niepewny]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=10</link>
<pubDate>Mon, 10 Jun 2002 21:58:20 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[Jedna myśl z głowy wydostać się nie może,<br />
Ta, przez którą "smutno mi boże..."<br />
Nie wiem, dlaczego nie mogę znaleźć odpowiedzi na to pytanie:<br />
"Czy to jest przyjaźń, czy to jest kochanie?"<br />
Czekać bezsilnie na losu wypadki,<br />
Na spojrzenie,<br />
Słowo,<br />
Na przypływ rozwiązań wartki.<br />
Może wtedy znajdę ukojenie,<br />
I będę pewny, że z tą osobą<br />
Łączy mnie przyjaźń lub miłość, lub inne uczucie,<br />
Że będę mógł powiedzieć jej wreszcie,<br />
To co chcę, to co mogę,<br />
I jak noga w starym bucie<br />
Najpewniej się czuje,<br />
Tak w to uwieżcie,<br />
Ja odetnę tą nogę.<br />
Tylko, żebym się dowiedział,<br />
I o tym powiedział.<br />
Jedno słowo:<br />
Przyjaźń, czy kochanie?<br />
Jeden uśmiech,<br />
Jedna wiadomość,<br />
A jaki szczęśliwy być mogę.<br />
Czekam na mowę,<br />
Z prawdą spotkanie...<br />
Potęguje się złość,<br />
Niepewne powiedzieć to grzech.<br />
Nie wiem czy nawet prawdą pomogę?<br />
I jedno zostaje w głowie pytanie:<br />
Czy to jest miłość, czy to jest kochanie?<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=10</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Poranek]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=9</link>
<pubDate>Thu, 06 Jun 2002 21:20:25 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[Kiedy rano otwieram oczy pełne radości,<br />
Myślę, że zaraz powrócę do rzeczywistości.<br />
Z powiek ciężko sny szczęśliwe znikają,<br />
Ze wschodem słońca marzenia umierają.<br />
Narodziny prowadzą do zgonu,<br />
I żałobnego bicia dzwonów.<br />
<br />
Życie takie wieczne,<br />
Choć kruche?<br />
Czemu człowiek, który żyje,<br />
Wciąż cierpi jeszcze?<br />
Jak człowiek malutkim ruchem<br />
Zabija muchę...<br />
Tak proszę, Boże,<br />
Może mnie tak nożem...<br />
<br />
Nie wiem, czy coś mnie czeka,<br />
Ale śmierć jest najlepsza dla takiego człowieka.<br />
Takiego jak ja - dumnego jak paw,<br />
Niepewnego jednej myśli,<br />
Na którą odpowiedź się nie przyśni.<br />
Czekając na uśmiech, docenienie,<br />
Mam wrażenie,<br />
Że nigdy nie nastąpi to co przykazane,<br />
Że zawsze nadejdzie następny poranek.<br />
<br />
I znów jak dzień przed dniem,<br />
Odrzucę moje myśli w otchłań, w cień.<br />
I czekać dalej na słowo pozostało,<br />
Które nigdy jeszcze ciałem się nie stało.<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=9</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Love (by Paulina Pacyna)]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=8</link>
<pubDate>Wed, 15 May 2002 15:10:46 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[Love is like raising a wall.<br />
But how can the wall stand against the pressure of water,<br />
If but half of its bricks are hard enough?<br />
Unearthly tail is required<br />
For a man of young age<br />
To keep on loving and building endlessly,<br />
As once -- carelessly,<br />
As previously -- without limits.<br />
<br />
Love is like walking along a lane, a narrow path<br />
The two of us, forever together<br />
To live, to laugh and to hurt each other<br />
With longing, loving, with words and charm,<br />
Laughing, breathing, grieving, being,<br />
Suffer must those in love, punished<br />
With their whole, long, damn life.<br />
<br />
Yesterday -- recently I closed my eyes<br />
Full of water that fixes my wall.<br />
Blood from the heart runs down the bricks,<br />
Painting a strange pattern.<br />
Another brick in the place of heart<br />
Appeared and cannot to be removed,<br />
A sign of everlastling love,<br />
Never can I break off with it.<br />
<br />
It's hard to build future alone,<br />
Without You.<br />
To buy chocolate, coffee<br />
Living without You.<br />
Silently looking above,<br />
How many stars in the sky<br />
Remind the holes in my wall.<br />
And I'm but to go on living feeding with water and bread,<br />
Without You,<br />
Without You...<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=8</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Miłość]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=7</link>
<pubDate>Fri, 10 May 2002 22:58:45 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[Miłość to budowanie muru.<br />
Ale czyż mur może wytrzymać napór wody,<br />
Jeśli tylko połowa cegieł jest mocna?<br />
Nieziemskiego potrzeba trudu,<br />
Aby człowiek młody<br />
Kochał i budował nadal, bez końca,<br />
Jak kiedyś -- beztrosko,<br />
Jak dawniej -- bez granic.<br />
<br />
Miłość to spacer dróżką, ścieżynką wąską<br />
We dwoje, na zawsze razem<br />
Żyć, cieszyć się i wzajemnie ranić:<br />
Tęsknotą, miłością, słowami, czarem,<br />
Śmiechem, oddechem, smutkiem, byciem.<br />
Cierpieć, kochając trzeba za karę<br />
Całym, długim, przeklętym życiem.<br />
<br />
Wczoraj -- ostatnio zamknąłem oczy<br />
Pełne wody, klejącej mój mur.<br />
Krew z serca po cegłach broczy,<br />
Układa się w niezrozumiały wzór.<br />
Kolejna cegła na serca wysokości<br />
Stanęła i nie chce się oderwać,<br />
To znak nieskończonej miłości,<br />
Nigdy nie mogę z nią zerwać.<br />
<br />
Ciężko samemu przyszłość budować,<br />
Bez Ciebie.<br />
Czekoladę, kawę kupować,<br />
Żyjąc bez Ciebie.<br />
Patrząc w ciszy do góry,<br />
Ile to gwiazd na niebie<br />
Przypomina w mym murze dziury.<br />
I żyć zostało dalej o wodzie i chlebie,<br />
Bez Ciebie,<br />
Bez Ciebie...<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=7</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Zazdrość]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=6</link>
<pubDate>Mon, 06 May 2002 20:59:13 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[Droga wydaje się jeszcze długa,<br />
Choć już tyle przebyłem,<br />
Na twarzy mej od łez smuga,<br />
Uczucia, które niegdyś kryłem,<br />
Wyszły na świat.<br />
Dla mnie to szach.<br />
<br />
Kiedyś swobodnie jak motyl<br />
Latałem, czułem, smakowałem chwil.<br />
Teraz wszystko odeszło w tył,<br />
Ach uciąć rękę, gdybym tylko szczęśliwym był.<br />
<br />
Kiedy widzę tego jednego,<br />
Tego Twojego, tego wybranego,<br />
Zastanawiam się czemu to nie ja,<br />
I nic -- pustka, zero, krach.<br />
<br />
Kiedy ciężko mi na duszy,<br />
Zamykając oczy, powstrzymując deszcz,<br />
Kiedy serce się powoli kruszy,<br />
Przechodzi samotności zimny dreszcz.<br />
Z powietrzem wdycham cierpienie,<br />
Kochając Ciebie...<br />
Czekając na Ciebie...<br />
<br />
Z każdym ruchem powiek,<br />
Zmęczonych od płaczu i pracy dla Ciebie,<br />
Rzuca się na nie ten człowiek<br />
-- szczęśliwy jak malutkie źrebię,<br />
Spijający tysiące litrów namiętności soków.<br />
Niosących wieczną radość,<br />
Przemierzający tysiące małych kroków,<br />
Powoli odkrywających Twoją nagość!<br />
<br />
Dlaczego ten człowiek ma Ciebie?<br />
Czy zasłużył, czy walczył o Ciebie?<br />
Czy dobrze Ci razem z nim?<br />
Kim on jest? No powiedz! Kim!?<br />
Czy wszystkie swoje słowa przemienia w czyn?<br />
Czy zawsze obiecując, trzyma się słowa?<br />
Czym jest, dla Ciebie, ta łysa głowa?<br />
<br />
Czy on zasłużył na Ciebie?<br />
Moja Ty wybranko, mój Ty kochany Kwiecie!<br />
Czym on zasłużył na Ciebie?<br />
Czym zasłużył na Ciebie?<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=6</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Marzenia]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=4</link>
<pubDate>Fri, 26 Apr 2002 16:46:08 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[Ach gdzie są te oczy niebieskie,<br />
Te oczy, za którymi tak tęsknię?<br />
Ciężko przypomnieć już rysy twarzy,<br />
O której moje serce beztrosko marzy.<br />
<br />
Ach gdzie podział się głos?<br />
Gdzie? Wrzucony w płonący stos?<br />
Trudno pomnieć chwile szczęścia<br />
Od chwili Twojego odejścia.<br />
<br />
Marzę teraz jedynie,<br />
Żeby mojej kochanej dziewczynie<br />
Powiedzieć jak bardzo ją kocham.<br />
<br />
I marzę teraz o śnie,<br />
Niczym dumny paw,<br />
Żebyśmy razem wskoczyli w głęboki staw.<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=4</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Tęsknota]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=2</link>
<pubDate>Sat, 06 Apr 2002 23:07:56 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[Tęsknię za Tobą -- biała damo,<br />
Tęsknię za Tobą -- piękna kobieto,<br />
Tęsknię za Tobą -- cudowny kwiecie,<br />
Tęsknię za Tobą -- cały mój świecie.<br />
<br />
Szukam wszędzie -- Twojego głosu,<br />
Szukam wszędzie -- zapachu Twych włosów.<br />
Szukam wszędzie -- szczęścia wiecznego,<br />
Szukam wszędzie -- słowa cichego.<br />
<br />
Kocham wciąż -- Ciebie do łez,<br />
Kocham wciąż -- Twój głos jak bez,<br />
Kocham wciąż -- być obok,<br />
Kocham wciąż -- tęsknić za Tobą.<br />
<br />
Cierpię tak -- bez Ciebie,<br />
Cierpię tak -- błądząc po lesie,<br />
Cierpię tak -- jak tęsknię za Tobą,<br />
Cierpię tak -- gdy tylko pomyślę głową.<br />
<br />
Szaleję znów -- jak burza,<br />
Szaleję znów -- gdy widzę Twe odnóża,<br />
Szaleję znów -- gdy Ciebie nie ma,<br />
Szaleję znów -- gdy kochać trzeba.<br />
<br />
I nie wiem -- czy dalej Cię kochać?<br />
I nie wiem -- czy całe życie konać?<br />
I nie wiem -- czemu wciąż cierpię?<br />
I nie wiem -- nie wiem, nie wiem, nie wiem...<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=2</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Ciepło]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=5</link>
<pubDate>Thu, 28 Feb 2002 11:46:46 +0100</pubDate>
<description><![CDATA[Pachnący bez jak perfuma<br />
Nasyca radością<br />
Lecz smutek przeczuwa<br />
Związany z miłością.<br />
W sercu gorąco jak w płomieniu palnika,<br />
Pali się smutek i żal.<br />
Gdy Promień Złocisty przenika,<br />
Cierpienie odchodzi daleko, w srebrzystą dal.<br />
<br />
Zimno, gdy nie ma niczego<br />
Co mogłoby ucieszyć.<br />
Nawet tchnienia ciepłego.<br />
Wszystko uśmiech peszy.<br />
Gdy na chwilę zamknąć oczy zmęczone<br />
Ciepło zakwita na nowo.<br />
I znowu cały płonę<br />
I na me usta rzuca się słowo:<br />
<br />
					Kocham.<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=5</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Hard life]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=3</link>
<pubDate>Thu, 21 Feb 2002 11:48:05 +0100</pubDate>
<description><![CDATA[It's hard to wake up,<br />
When all is so complicated.<br />
The better way is a dream,<br />
About another life, about my dear!<br />
<br />
It's hard to say something,<br />
Something which has sense.<br />
The better way is crying,<br />
'No crying' -- you say.<br />
Hmmmm...<br />
<br />
It's hard to fix the problem,<br />
When you have nothing,<br />
Nothing to impress her.<br />
Without smile, without luck.<br />
<br />
The only true way is death,<br />
I can only die,<br />
Not smile, not cry...<br />
Just... die!<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=3</guid>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Na morzu]]></title>
<link>http://sternadel.pl/wiersze/?id=1</link>
<pubDate>Sun, 17 Feb 2002 17:22:47 +0100</pubDate>
<description><![CDATA[Cicho z wiatrem płynę sobie,<br />
Myśląc, o życiu, miłości i kochanej osobie.<br />
Wspominam: dzieciństwo, marność, udrękę, porażkę,<br />
I teraz dopiero pojmuję to jako niekończącą się fraszkę.<br />
Samotny jak kolec róży,<br />
Zostawiony na pastwę sztormu i burzy.<br />
Zapomniany przez wszystkich, przez otaczający mnie świat,<br />
Suchy, zdeptany jak kwiat.<br />
Czuję i wreszcie rozumiem, dlaczego samotny jestem<br />
-- sam chciałem... Cieszę się jeszcze,<br />
Że chociaż sam, to pogodzony z losem,<br />
Walczę z zadartym do góry nosem.<hr />]]></description>
<author><![CDATA[]]></author>
<guid isPermaLink="true" >http://sternadel.pl/wiersze/?id=1</guid>
</item>
</channel>
</rss>
