|
|
Brakuje ruchu wahadłowego.Dodano: 2010-03-20 23:20:59 Zrobiło się o kilka stopni Celsjusza cieplej, wydarzyło się trochę spraw, nieznaczących tyle co nic. Przysiąść więc należało na chwileczkę dłuższą w pośpiechu człowieczego życia, człowieka z obowiązkami... Brakło jednak ruchu harmonicznego, wywołanego napędem nożnym, tudzież ręcznym na ogrodowej huśtawce, ustawionej na świeżo skoszonym i pachnącym dopiero co wydobytą ze studni wodą. Za młodu jeszcze, kiedy czasu było jeszcze sporo na pisanie, czy to wierszy, czy też aforyzmów, kiedy to czasu było jeszcze na głębokie, niczym spojrzenie rozgrzanej kobiety w przymrużone oczy, rozmyślania o sprawach niekiedy błahych, a niekiedy bardzo poważnych, co noc, przykryty kocem bujałem się na huśtawce. Rozmyślania wieczorne zazwyczaj kończyły się snem na świeższym od dzisiejszego powietrzu, a tuż przed przybyciem marzeń i przejęciem kontroli nad rzeczywistością przez wymęczony umysł, człowiek spoglądał daleko w otchłań kosmosu, przeliczając świetliste punkty na tykający zespół balansowy naręcznego zegarka Poljot, czy też układając z gwiazd przeróżne kształty. Na dzień następny, z reguły zziębnięty i niedospany, czasem budzony przez babcię, przemieszczałem się z poduszką i kocem do kuchni, aby naparzyć pół litra mocnej kawy bez cukru... Zasiadałem wówczas przed komputerem stacjonarnym, uruchamiałem Debiana, WindowMaker, Netscape, Gimp, Bluefish... Zajmowałem się na poważnie pracą, której nie miałem. Czasem skleciło się kawałek muzyki, czasem napisało się notkę w pamiętniku, czasem przeczytało filozoficzne myśli innych, a czasem po prostu delektowało się kawą, przy odtwarzanej z FastTracker'a muzyce przez własnoręcznie zmontowaną instalację audio, podłączoną do komputera. Czasem programowało się różne dziwne rzeczy, z reguły nikomu na nic niepotrzebne. Zapełniało się czas. Dodaj komentarz Komentarze (1)
|
||||||||||
|
|
|||||||||||
| Do góry. |
